Wigry - Suwałki Suwalszczyzna Turystyka Wiadomości

  • PDF
  • Drukuj

grzeszne poczęcie wigierskiego parku narodowego

  • Wpisany przez Michał Mackiewicz

„GRZESZNE POCZĘCIE WIGIERSKIEGO PARKU NARODOWEGO”

Motto:

„Jeśli historia mogłaby nas czegoś nauczyć, to

niewątpliwie tego, że żaden naród nie stworzył

wyższej cywilizacji bez poszanowania prawa do

własności prywatnej”

Ludwig von Mises

 

 

Wigierski Park Narodowy został utworzony z pogwałceniem prawa własności mieszkańców. Konsekwencje tego grzechu trwają do dzisiaj, mimo że w międzyczasie Polska odzyskała niepodległość i stała się, przynajmniej jak to z formuły konstytucyjnej wynika, demokratycznym państwem prawnym. Rozporządzeniem Rady Ministrów pod światłym kierownictwem prof. Zbigniewa Messnera, premiera jednego z ostatnich rządów komunistycznych, w dniu 27 czerwca 1988 roku powołano do życia Wigierski Park Narodowy o powierzchni 14.840 hektarów. Nie można pominąć tu najłagodniej rzecz ujmując, dyskusyjnej kwestii zasadności obejmowania najwyższą formą ochrony przyrody gruntów rolnych i skupisk ludzkich, nie mających walorów przyrodniczych adekwatnych do zastosowania tej formy ochrony. Pogwałcenie praw mieszkańców polegało na bezpodstawnym włączeniu w granice parku ponad 2500 hektarów nieruchomości rolnych prywatnych właścicieli wraz z ich siedliskami i wszelkim dobytkiem. Jednym podpisem premiera objęto kilkanaście wsi restrykcyjną ochroną należną wybitnym okazom i tworom przyrody. Arogancja i poczucie bezkarności władzy socjalistycznej było tak olbrzymie, że mimo iż obowiązująca wówczas Ustawa o ochronie przyrody z 7 kwietnia 1949 roku, nakazywała przeprowadzenie odpowiedniej procedury przed objęciem ochroną własności prywatnej (doręczenie właścicielowi decyzji i zapewnienie trybu odwoławczego), całkowicie zignorowano te nakazy ustawowe. Blisko 1500 mieszkańców wsi wigierskich z dnia na dzień bez żadnych konsultacji i uprzedzenia, znalazło się na obszarze administracji specjalnej pod zarządem Dyrektora parku. Wprowadzone zostały dokuczliwe zakazy ograniczające istotę prawa własności. Nie można było budować lub remontować budynków, zmieniać sposobu użytkowania gruntów, wyrównać drogi, wykopać taczki żwiru czy torfu, wyciąć drzewa itp. O wszystkich przedsięwzięciach gospodarczych, budowlanych, rolnych, musiał być informowany Dyrektor parku i od jego woli i łaski zależało czy rolnik dostanie pozwolenie wybudowania nowej obory czy nie. Restrykcje związane z objęciem ochroną gospodarstw rolnych była tak dokuczliwe, że aż groteskowe. W pewnym okresie funkcjonowania parku, początek lat dziewięćdziesiątych, w planie ochrony parku, dokumencie wprowadzonym, sic! Zarządzeniem Ministra Środowiska znalazł się między innymi, zakaz uprawy roślin obcego pochodzenia w przydomowych ogródkach. Ludzie zastanawiali się czy nie otrzymają mandatu za uprawę pomidorów. Zakazy i ograniczenia mimo oporu społecznego z całą surowością były egzekwowane przez zbrojną straż parku wspieraną całą potęgą Państwa w postaci Policji, Prokuratury i Sądów.

Nawiasem mówiąc wprowadzanie przepisów wywołujących skutki prawne wobec obywateli w formie Zarządzenia było kolejnym objawem arogancji i nieuctwa organów tzw. „władzy”. Zarządzenie, bowiem jako forma aktu prawnego może wywoływać skutki prawne wyłącznie wobec urzędników i jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi – nigdy wobec obywateli.

 

Taki był początek. Po odzyskaniu niepodległości rozpoczął się proces dostosowywania prawa do standardów europejskich. Zmieniono też ustawę o ochronie przyrody, zamieszczając tam jednoznaczne zapisy uzależniające objęcie ochroną własności prywatnej od zgody właściciela. Państwo zapowiada naprawienie szkód wyrządzonych przez władze PRL, ale na zapowiedziach się kończy. Usta wszelkiej maści polityków są pełne retoryki dekomunizacyjnej ale jak dotąd brak jest nawet projektów zmiany prawa, próbujących naprawić krzywdy. W dalszym ciągu działa Dekret Bieruta o przejęciu nieruchomości prywatnych. Jedynie Kościół będąc liczącą się siłą polityczną, o którego względy zabiegają wszystkie partie polityczne od lewa do prawa, odzyskał swoje dobra z budzącą protesty społeczne - nawiązką. Usiłowania i próby mieszkańców wsi wigierskich „wyrwania się z rezerwatu” nie przyniosły rezultatu. Naczelny Sąd Administracyjny w jednym z wyroków orzekł, iż owszem w trakcie powoływania parku naruszone zostało prawo ale ustawa na podstawie której tworzono park już nie jest w obiegu prawnym i z tego powodu nie da się tej krzywdy naprawić . Mimo, że kolejne ustawy i Konstytucja chronią własność prywatną przed takimi praktykami państwa. To tak jak ze średniowiecznym edyktem królewskim zakazującym łapania i palenia na stosie czarownic. Otóż po jego obwieszczeniu nie będziemy już wyłapywać ale te złapane trzeba spalić – orzekli królewscy urzędnicy.

Szkody jakie ponieśli mieszkańcy przez ponad 20 lat życia w parku są ogromne i rażą okrutną niesprawiedliwością. Zahamowany został rozwój gospodarczy i turystyczny tych obszarów. Blokowane były wszelkie inicjatywy, zakazano rozbudowy siedlisk rolniczych, budowy obiektów turystycznych, modernizacji gospodarstwa rolnych. Bowiem ideą przewodnią kolejnych administracji parku było doprowadzenie do wyludnienia tych obszarów i oddania we władanie dzikiej przyrodzie. Można by akceptować taki kierunek myślenia gdyby chodziło o jakieś wybitne twory przyrody, unikalne okazy lub skupiska szczególnie rzadkich roślin lub zwierząt. W przypadku parku wigierskiego takie okoliczności nie wystąpiły. Jest tu po prostu kilka jezior, rzek i spora połać typowego jak na tę część Europy lasu.

W krajach szanujących prawa człowieka, jeżeli nawet państwo chce objąć ochroną obszar będący własnością prywatną, robi to w cywilizowany sposób albo odkupuje tę nieruchomość albo rekompensuje właścicielowi straty powstałe z tego tytułu. W wigierskim parku narodowym nie zachodziła konieczność obejmowania najwyższą formą ochrony przyrodniczej indywidualnej własności rolników, żyjących i tak na bardzo niskim poziomie materialnym. Grunty rolne poddawane uprawie i będące źródłem utrzymania, siedliska rolników i całe wsie wraz z infrastrukturą włączono w obszar parku rzekomo ze względów na walory krajobrazowe.

 

Według dzisiejszego stanu prawnego nieruchomości będące własnością osób fizycznych, znajdujące się w granicach parku narodowego objęte są ochroną krajobrazową. Ochrona krajobrazowa to wg. definicji ustawowej oznacza: zachowanie cech charakterystycznych krajobrazu, czyli tworów i składników ukształtowanych przez siły przyrody i aktywność człowieka. Pozornie jest to najłagodniejsza forma ochrony w parku narodowym, ale tylko pozornie. Sam fakt położenia nieruchomości w granicach parku skutkuje tym, że każde przedsięwzięcie inwestycyjne lub gospodarcze właściciela gospodarstwa rolnego musi uzyskać zgodę Dyrektora parku. Innymi słowy zgodę na budowę domu, stodoły czy innego obiektu budowlanego wydaje Dyrektor parku. W praktyce zgody tej nie udziela bo każda budowa jest sprzeczna z celami parku.

Walory krajobrazowe to pojęcie bardziej ze sfery emocjonalno - estetycznej niż prawnej. Każdy z dotychczasowych dyrektorów inaczej interpretował to pojęcie. Powstawały więc okazałe rezydencje z kamienia i klinkieru w żaden sposób nie przystające do regionalnej architektury a jednocześnie odmawiano rolnikowi zgody na rozbudowę siedliska czy drewnianych budynków inwentarskich. Panuje tu całkowita dowolność i uznanie administracji parku. W jednym z najpiękniejszych zakątków parku – nad zatoką Słupińską – z chwilą powołania do życia parku zlikwidowano wszystkie zlokalizowane tam dotychczas ośrodki wypoczynkowe, aby po kilku latach w ich miejsce zbudować zamknięty dla osób postronnych „ośrodek badawczy”, w którym przez cały sezon letni wszelkiej maści urzędnicy i naukowcy z Ministerstwa Środowiska, „badają nasłonecznienie plaży i cienistość lasu”. Rodzi to poczucie niesprawiedliwości i rozgoryczenia. Podważa zaufanie obywatela do Państwa. Sądownictwo administracyjne również nie dopracowało się jednolitego orzecznictwa w zakresie wymogów formalno – prawnych pojęcia „ochrony krajobrazowej”. W sprawach odwoławczych od decyzji Dyrektora parku, Sądy, przeważnie, wychodząc z pozycji domniemania wyższości interesów państwa i jego podmiotów, wydają niekorzystne rolnikom orzeczenia. Mieszkańcy parku, mimo, że są równoprawnymi obywatelami RP, płacą jak inni podatki i inne daniny wobec państwa, podlegają podwójnym porządkom prawnym – państwowemu i parkowemu, który jest zdecydowanie bardziej opresyjny.

 

 

Park zaś będąc dużą jednostką budżetową znajduje się z wielu względów w pozycji uprzywilejowanej w stosunku do mieszkańców. Będąc jednym z większych pracodawców zatrudnia blisko 100 pracowników – ( dla porównania Lasy Państwowe do obsługi podobnego obszaru leśnego zatrudniają 22 leśniczych), stał się na tutejszym ubogim rynku pracy atrakcyjnym podmiotem. Koszt samych płac pracowników parku to 3 miliony złotych z budżetu państwa. Prowadzone są w ramach parku dwa gospodarstwa pomocnicze – rybackie i leśne. Zarabiają one rocznie ponad 3 miliony złotych. Prowadzone są obiekty turystyczne. Jest to działalność czysto komercyjna. Corocznie park sprzedaje okolicznym tartakom dziesięć tysięcy metrów sześciennych drewna pozyskanych z lasów objętych najwyższą formą ochrony przyrody. Gdyby drzewa te ciąć w jednym miejscu to trzeba by na tą ilość wyciąć około 30 hektarów lasu. Przychody roczne ze sprzedaży drewna i ryb pozyskanych z chronionych przez siebie obszarów to kwoty rzędu 1,5 miliona złotych. Wszystkie przedsięwzięcia gospodarcze i budowlane parku nie muszą uzyskiwać niczyjej zgody. Decyduje Dyrektor ponieważ takie uprawnienia daje mu ustawa. Żadnym zakazom obowiązującym wobec mieszkańców parku, nie podlegają przedsięwzięcia budowlane czy gospodarcze samego parku, bo one jak stanowi prawo służą „celom parku”.

 

 

Tak oto na terenie wigierskiego parku narodowego stosowana jest fundamentalna zasada demokratycznego państwa prawnego – zasada „równości wobec prawa”. Biorąc pod uwagę cele dla jakich tworzy się park narodowy – żyjący tu ludzie (około 1,5 tysiąca mieszkańców) są elementem zakłócającym funkcjonowanie ekosystemu. Wprowadzone i konsekwentnie egzekwowane ograniczenia ich praw są środkiem prowadzącym do całkowitego wyludnienia tych obszarów.

 

Michał Mackiewicz

Wigierskie Stowarzyszenie Mieszkańców Wsi

 

 

  • PDF
  • Drukuj

Jezioro Wigry

  • Zmieniony ( Czwartek, 15 Maj 2008 16:20 )
  • Wpisany przez Zbyszek

Jezioro Wigry o powierzchni przekraczającej 2 tysiące hektarów położone jest na Suwalszczyźnie w odległości 12-15 kilometrów od 70 tysięcznego miasta Suwałki. Z maksymalną głębokością 73 metrów Wigry zaliczane są do jednego z najgłębszych jezior Polski. Na jeziorze znajduje się 19 wysp o łącznej powierzchni dochodzącej do 70 hektarów. W większości porośnięta lasem linia brzegowa Wigier przekracza 70 kilometrów długości. Liczne zatoki i półwyspy czynią to jezioro bardzo atrakcyjne turystycznie. Wigry charakteryzuje nietypowy dla jeziora kształt litery „S” z rynnowym przewężeniem w środku o głębokości 55 metrów zwanym Szyją lub Kiszką, która to łączy dwa rozlewiska: jedno zwane Plosem Północnym (Wigierskim) z drugim zwanym Plosem Środkowym (Zakątkowskim), które z kolei połączone jest z trzecim głównym rozlewiskiem zwanym Plosem Zachodnim (Bryzglowskim). Długość jeziora mierzona wzdłuż jego osi to ponad 17 kilometrów, natomiast długość szlaku wodnego od krańców Zatoki Uklei do końca Zatoki Zadworze wynosi ponad 20 kilometrów. Przez Wigry przepływa rzeka Czarna Hańcza.

Pisząc o Wigrach nie można nie wspomnieć o pozostałym po Zakonie Kamedułów klasztorze Wigierskim, który jest najcelniejszym zabytkiem architektonicznym tego obszaru. Wybudowany w XVII wieku przez kamedułów na wyspie kompleks klasztorny przechodził różne dramatyczne często koleje losu. Obecnie tylko jego część (kościół) pełni funkcje sakralne,  natomiast pozostała reszta stanowi ekskluzywny hotel, restaurację i kawiarnię. Tutaj mieszkał przez kilka dni polski papież w czasie jednej ze swoich pielgrzymek po Polsce. Od 1988 roku Wigry wchodzą w skład Wigierskiego Parku Narodowego.

  • PDF
  • Drukuj

Treściwie o Suwalszczyźnie.

  • Zmieniony ( Środa, 14 Maj 2008 18:13 )
  • Wpisany przez Zbyszek

Suwalszczyzna to powstała w wyniku pacyfikacji Jadźwingów w XV wieku  kraina geograficzna obejmująca swym zasięgiem tereny północno-wschodniej Polski: na wschód od linii GołdapOleckoEłk, na północny wschód od rzeki Ełk i na północ od rzeki Biebrzy. Powiatowe miasta Suwalszczyzny to: Suwałki, Augustów i Sejny. Oprócz Polaków wsie Suwalszczyzny zamieszkują mniejszości narodowe: litewskie, białoruskie, rosyjskie (starowierskie) i niemieckie. Najbardziej popularnymi osobliwościami kulinarnymi tego regionu są: kartacze, sękacz i kindziuk.

Na terenie Suwalszczyzny znajduje się: Wigierski Park Narodowy, Suwalski Park Krajobrazowy oraz Park Krajobrazowy Puszczy Rominckiej. Do dnia dzisiejszego te usiane wzgórzami, lasami i jeziorami tereny skutecznie opierają się postępującej cywilizacji. Największe jeziora Suwalszczyzny to: Wigry (2117 ha),  Szelment Wielki ( 356 ha), Rospuda (334 ha) i Hańcza (304 ha). Jezioro Hańcza jest poza tym najgłębszym jeziorem w Polsce (108 m). Do przepięknych szlaków wodnych łączących ze sobą wiele jezior należą rzeki: Czarna Hańcza, Rospuda, Marycha i Blizna. Natomiast szczególną atrakcję turystyczną stanowi wybudowany na początku XIX wieku Kanał Augustowski o długości 101 kilometrów łączący Biebrzę z Niemnem. Poza wymienionymi wyżej atrakcjami turystycznymi, Suwalszczyzna dysponuje innymi ciekawymi miejscami, do których miedzy innymi należą: Cisowa Góra Zamkowa (Szurpiły), Cmentarzysko Jadźwingów (Suwałki), Głazowisko Bachanowo Góra, Puszcza Augustowska, ruiny pałacu Paca w Dowspudzie, Smolniki, Stańczyki, Studzieniczna, Turtul, Uroczysko Święte Miejsce, Wisząca dolina Gaciska, Wodziłki i wiele innych.

  • PDF
  • Drukuj

Wigierski Park Narodowy

  • Zmieniony ( Piątek, 16 Maj 2008 05:02 )
  • Wpisany przez Zbyszek

Wigierski Park Narodowy, który powstał 1 stycznia 1989 roku jest jednym z najmłodszych i największych parków narodowych w Polsce. Park został utworzony na bazie powstałego w 1975 roku Wigierskiego Parku Krajobrazowego. Aktualnie Wigierski Park Narodowy zajmuje powierzchnię ponad 150 kilometrów kwadratowych (15086 ha) z czego 9464 ha stanowią lasy, a 2908 ha wody, głównie 45 jezior i wszelkiego rodzaju oczek wodnych. Centralnym obiektem parku jest oczywiście jezioro Wigry, które wraz z otaczającymi go 40 jeziorami stanowi kompleks parkowy. Liczne rzeczki i strumyki łączą wody kompleksu parkowego w jedną całość. Największymi rzekami Wigierskiego parku Narodowego są: Czarna Hańcza, Kamionka, Wiatrołuża i Maniówka.
W parku można natknąć się na: łosie, jelenie, sarny, dziki, wilki, rysie, borsuki, lisy, jenoty, kuny i wiewiórki, ale najliczniejszym gatunkiem są jednak bobry. Spośród ponad 190 gatunków ptaków najczęściej spotykanymi są: kaczka, perkoz, mewa, rybitwa, łabędź. Grunty leżące w granicach WPN objęte są trzema rodzajami ochrony: całkowitą, częściową i krajobrazową (grunty prywatne). Oprócz tego występują liczne zakazy i nakazy dotyczące poszczególnych miejsc leżących na terenie parku.

  • PDF
  • Drukuj

Krótko o Suwałkach

  • Zmieniony ( Piątek, 16 Maj 2008 04:52 )
  • Wpisany przez Zbyszek

To liczące dzisiaj około 70 tysięcy mieszkańców, drugie co do wielkości miasto województwa podlaskiego zostało założone przez Zakon Kamedułów pod koniec XVII wieku. Kiedy na początku XVIII wieku zostało utworzone województwo augustowskie, Suwałki zostały jego siedzibą. W 1837 roku Suwałki stają się stolicą powstałej właśnie guberni augustowskiej. W okresie międzywojennym Suwałki funkcjonują w granicach województwa białostockiego jako powiatowe miasto wydzielone. W mieście stacjonuje wówczas jeden z większych garnizonów wojskowych międzywojennej Polski, który wykorzystuje wielki kompleks koszarowy wybudowany wcześniej przez cara rosyjskiego. Ówczesną strukturę mieszkańców Suwałk doskonale odzwierciedla zachowany do dziś, duży zespół cmentarny podzielony na część: katolicką, ewangelicką, prawosławną, żydowską i mahometańską. Po II wojnie światowej Suwałki były miastem powiatowym aż do 1975 roku, kiedy to zostały stolicą utworzonego wtedy województwa Suwalskiego. Aktualnie Suwałki cieszą się statutem miasta powiatowego oraz stolicy regionu geograficznego zwanego Suwalszczyzną. Z Suwałk można w ciągu godziny dojechać do Rosji, w ciągu pół godziny na Litwę i w ciągu dwóch godzin na Białoruś.